Nie bądź najlepszy – bądź pierwszy

Najpierw Ashton Kutcher powiesił moje zdjęcie w swoim salonie. Później Gazeta Wyborcza opublikowała artykuł zatytułowany „Siadlak Królem Twittera” (http://go.siadlak.com/gw-kt). Chcę Wam opowiedzieć o tym, jak ważna jest dzisiaj umiejętność skutecznego przewidywania przyszłości.

W dzisiejszym świecie wszystko zmienia się jak w kalejdoskopie – Cypr stoi na skraju bankructwa, Bill Gates oferuje milion dolarów temu, kto wymyśli nową generację prezerwatyw, korporacje borykają się ze wszechobecnym kryzysem, a jednocześnie w samych Stanach zjednoczonych rocznie powstaje ponad pół miliona nowych firm (tak, wiem – powinienem użyć jakże modnego pojęcia startup, ale firma to firma, a to czym jest tak naprawdę startup, to temat na osobną dyskusję).



Byłem pierwszy na Twitterze. Na długo zanim w Polsce zaczęto mówić o mediach społecznościowych, prowadziłem dialogi, brałem udział w #FollowFriday (piątkowych listach użytkowników Twittera, którzy dostarczają najciekawszych treści), tweetowałem z takimi postaciami jak Guy Kawasaki (pierwszy ewangelista Apple) Robert Scoble (najpopularniejszy bloger techniczny świata) czy Gary Vaynerchuk (videoblogger, który zainkasuje $15,000 za godzinę, jeśli chcesz napić się wina w jego towarzystwie). Kiedy padły serwery PersonalMBA, Seth Godin (autor kilkunastu książek o marketingu) podziękował mi za to, że natychmiast upubliczniłem kopie zapasowe tej strony. Byłem pierwszy.

Po co o tym piszę? Żeby się pochwalić? Nie. Wręcz odwrotnie: żeby pokazać jak duże profity przynosi bycie early adopterem, czyli odpowiednio wczesne zaadoptowanie zbliżających się trendów. Early adopters są liderami. Za liderami się podąża. Liderów się uważnie słucha. Nie trzeba się z nimi zgadzać, ale nabiera się do nich szacunku z racji zajmowanej pozycji.

To nie jest szczyt piramidy Maslowa, do którego wszyscy zmierzamy.
OK. Opowiedziałem po krótce jak to było z moim Twitterem. Pozostaje pytanie ile osób może być pierwszych?

Jedna? Skoro ja byłem pierwszy na Twitterze, to Ty już nie możesz?

Nic bardziej mylnego. Łatwo to zilustrować na innym przykładzie – już teraz nie pojedynczego człowieka, ale całej firmy. Weźmy na tapetę wyszukiwarki internetowe. Wg StatsOwl, w lutym 2013 tak wyglądał rozkład tego rynku:



I teraz zobaczmy daty wystartowania poszczególnych z tych firm:

1. AOL: 1991
2. Yahoo!: 1995
3. Google: 1997

Dwie uwagi: Bing – wyszukiwarka Microsoftu jest domyślną we wszystkich systemach Windows, które są zainstalowane na komputerach ok. 60% użytkowników Internetu, więc uwzględnienie jej w tej analizie wymagałoby inaczej postawionego pytania. Zajmijmy się użytkownikami, którzy z własnej, nieprzymuszonej woli wybierają swoją wyszukiwarkę.

Google, wystartowane 6 lat po AOL i 2 lata po Yahoo! zajmuje obecnie 80% rynku.

Tylko, zaraz – czy ideą tego postu nie było udowodnienie tezy, że liczy się właściwy timing w rozpoczęciu działalności komercyjnej?

Owszem. Ale mimo najpóźniejszej daty startu, Google nadal było pierwsze. I to bez zaginania czasoprzestrzeni. Zarówno AOL jak i Yahoo! od początku były wielotematycznymi portalami, z których korzystali Czytelnicy szukający newsów politycznych, sprawdzający pocztę i pogodę.

Google było nastawione na wyszukiwanie. Na www.google.com nie było treści – było pole do wyszukiwania. Nie było dziennikarzy, redaktorów i korektorów. Byli programiści i developerzy. Google było pierwsze w swojej niszy.

Teraz powinno stać się jasne:

Nieważne, ilu ludzi jest przed Tobą – nadal możesz być pierwszy.

Wystarczy, że odnajdziesz swoją niszę.

Co więcej, gdy jesteś liderem niszy, podążają za Tobą ludzie najbardziej zaangażowani w to, co masz do powiedzenia. Zasada jest prosta: jeśli jesteś pierwszy w małej niszy i tego co mówisz słucha 100 osób, to będziesz mieć większy wpływ na swoje otoczenie i branżę, niż ja ze swoimi 60,000 obserwujących z całego świata – biznesmenów, marketerów, samotnych mam, studentów, hydraulików i dziennikarzy.

Nisza. Idź i odnajdź swoją. Czas przejąć władzę nad Światem :)

Zobacz również: http://natemat.pl/38235,twitter-w-polsce-coraz-popularniejszy-poznaj-jego-najwieksze-gwiazdy
Trwa ładowanie komentarzy...