Marsz Czarnuchów

Posłanka Pawłowicz dla TVN24
Posłanka Pawłowicz dla TVN24 TVN24
Rzadko zdarza mi się komentować polską scenę polityczną, bo generalnie mam o niej bardzo niskie mniemanie. Ale tym razem coś się we mnie zagotowało.

Wczorajsze występy posłanki Pawłowicz odbiły się szerokim echem po wszystkich serwisach informacyjnych, po blogosferze i po serwisach społecznościowych.


A ja chciałbym tylko skomentować niezrozumienie Pani Poseł, która zdaje się kompletnie rozminęła się z ideą marszu.

"Te szmaty same nazwały się szmatami".

OK, to może ja tak bardzo prosto, lapidarnie wręcz postaram się to Pani Poseł wyjaśnić na przykładzie jeszcze bardziej przejaskrawionym, to może (daj Boże!) po raz pierwszy w historii uderzy się w pierś i przyzna: "Mea Culpa". Takie słowa wymagają odwagi, dlatego tak niewielu naszych polityków potrafi po nie sięgnąć.

Otóż, "Marsz Szmat" miał na celu zwrócić uwagę na problem gwałtu. Zamieńmy gwałt na rasizm, bo przecież w głowie gwałciciela zachodzą podobne procesy jak w głowie rasisty - ten człowiek jest gorszy ode mnie, mogę zrobić z nim co zechcę, niezależnie od jego woli. Czarnoskóry dla rasisty, kobieta dla gwałciciela.

Działając w środkowisku mniejszości rasowych, chcąc zorganizować happening, który miałby w swoim zamiarze uwypulikć proceder przejawów rasismu w naszym społeczeństwie możnaby z powodzeniem nazwać go "Marszem Czarnuchów". Czarnoskórzy obywatele i rezydenci - tak urodzeni w Polsce jak i napływowi - niejednokrotnie w ten sposób są nazywani. Tak czują, że są traktowani przez część społeczeństwa, choć wiedzą, że to niegodne.

Czy zorganizowanie marszu pod takim tytułem sprawia, że "To są Czarnuchy, bo sami się tak nazywają?"

Czy jeśli - analogicznie do posłanki Grodzkiej (której też posłanka Pawłowicz nie oszczędziła w swojej wypowiedzi) - działając w słusznej sprawie, stanąłbym ramię w ramię z moimi kolegami i przyjaciółmi o odmiennym do naszego kolorze skóry, automatycznie w oczach Pani Poseł stałbym się "Je***ym Czarnuchem"?

Pani Poseł - papież Franciszek mówi, że "ateiści mogą być dobrzy, jeśli robią dobre rzeczy". Czy byłoby wg Pani w porządku, gdyby zamiast takiego, zdrowego podejścia wezwał do palenia ich na stosie?

Wzywam do ogarnięcia się.

Podpisano,
Zwykły Obywatel RP
Trwa ładowanie komentarzy...